Król 0,5 5,10
  Warka 0,5 5,30
  do godz 15
  po godz 15 +1zł
  .....
  Zapiekanka 4,50
  Burn 6,5
  Sok cappy 3,5
  Nachos 6
  Kebab 7
 
  więcej...






   




Pomyłki (z życia wzięte)

  • Umyłem kiedyś zęby kremem do golenia Pollena (mojego ojca). OHYDA!
  • A ja chciałam wydepilować sobie pachy depilatorem. Niewyjęte przeżycie! Nie sądziłam, że jestem w stanie wydobyć z siebie taki wrzask. Generalnie pomysł odradzam.

  • Przywarłem kiedyś zimą językiem do poręczy w nieogrzewanym tramwaju. Do dziś nie wiem jak mój kumpel zdemontował fragment poręczy, ale trzymam go jako niechlubne trofeum w szafie. K woli wyjaśnienia – skóra nie odlazła.
  • Nie zauważyłem otwartej studzienki kanalizacyjnej. Dwa miesiące odwiedzałem w szpitalu robotnika, który w błogiej nieświadomości usiłował zatkać pękniętą rurę.
  • Jako gówniarz ganiałem po korytarzach szkolnych, jak wściekły. No i wyskoczyłem któregoś razu zza winkla, z prędkością rozbuchanego nosorożca, prosto na moją wychowawczynię. A że wzrost miałem na ten wiek słuszny, moja głowa utkwiła całym impetem między jej równie słusznym biustem. Do końca szkoły miałem mierną z zachowania.
  • Jako dziecko wsadziłem głowę między szczeble poręczy przy schodach. Do dnia dzisiejszego nie rozumiem, jak można coś wsadzić i nie móc tego samego po chwili wyjąć? Tym bardziej nie rozumiem po co mi było tam ten łeb wsadzać?!
  • Pomagałem ojcu malować okna w chacie, a po fajrancie kazał mi wypróbować świetny rozpuszczalnik, który nawet plamki miał na rękach nie opuścić. Doskonały efekt, szkoda tylko, że zaraz po tym zachciało mi się lać, a łap nie umyłem! W kabinie doznałem nieziemskiego przeżycia, a gdy już znów mogłem oddychać, znienawidziłem starego i obiecałem sobie, że w sprawach remontu - palcem nie tknę.

[ << wstecz]