 |
W ostatnim odcinku Remonciaka
Wienchosław zdobył upragniony róg miłości i pognał z nim do Bronchildy z prędkością światła. Owo światło spowodowało u ukochanej utratę wzroku, przez co Wienchosław popadł w czarną otchłań rozpaczy i zaszył się fastrygą w śpiworze. Jego brat Gromowład, zaniepokojony zniknięciem brata siał zniszczenie szablą i ogniem w całym królestwie. Jego okrutny gniew spowodował głód i biedę, dzięki czemu mogła powstać i wykazać się Kuritassum Paczkassum Transportassum, organizacja niosąca pomoc najuboższym.
Nieokiełznana fala darów spłynęła na świat, zalewając dobrobytem łąki i pola. Ludzie nie mogli przemieszczać się z miejsca na miejsce, bo góry darów sięgały wierzchołków najwyższych drzew, które wkrótce uschły z powodu braku światła. Ludzie zaczęli żyć w podziemiu, kopiąc tunele i korytarze w górach darów. Największym zagrożeniem były składowiska mąki i pierzu, bowiem podczas przekopów wszędobylski pył dostawał się do nozdrzy i płuc kopiących. Ludzie szukali ratunku wznosząc do niebios błagalne – buuuuuu. Wołania usłyszał zaszyty Wienchosław i odpruł się ze śpiwora, w złowrogim szale. Udał się do dalekiej krainy Affrikulum, prosząc jej mieszkańców o pomoc. Tubylcy przybyli licznie z odsieczą i dary zniknęły w okamgnieniu. W kolejnym okamgnieniu na świecie znowu zapanował stary ład i bieda, ale wszyscy byli szczęśliwi. Morał z tego taki: kiedy jest dobrze, a ludzie narzekają, zrób tak, by było im przez jakiś czas jeszcze gorzej, i wówczas, gdy wróci stary porządek, będą go chwalić na wieki."
[ << wstecz]
|
|